Wielki Budda

siedzacy_budda

 

Dzisiaj wybraliśmy się na wzgórze Pratumnak, aby zobaczyć 18-metrowy posąg siedzącego w pozycji lotosu Buddy otoczonego jego siedmioma innymi mniejszymi wizerunkami. Jest to największy posąg w regionie Chonburi. Phra Buddha Sukhotai Walai Chonlathan jak brzmi jego oficjalna nazwa, znany również jako Luang Pho Yai, powstał w roku 1977. Ten Wielki Budda znajduje się na terenie świątyni Wat Phra Yai zbudowanej w latach czterdziestych dwudziestego stulecia, gdy Pattaya była jeszcze wioską rybacką i nie kojarzyła się, tak jak teraz, z seksturystyką. Ostatnie 50 metrów drogi w górę pokonujemy po łagodnych schodach, które okalają 2 figury siedmiogłowego węża Naga chroniącego przed złymi duchami.

siedmiogłowy wąż Naga

Na terenie świątyni obowiązuje strój świątynny, czyli zakryte ramiona, długie spodnie lub spódnica itd. Nieprzygotowani, w zamian za drobną opłatą wrzucaną do puszki, mogą wypożyczyć strój na miejscu. Wybrałam kolor żółty stroju, bo jest to według Tajów kolor sprzyjający ludziom urodzonym w poniedziałek. Okoliczni mieszkańcy udają się tutaj, aby pomodlić się o zdrowie, szczęście i bogactwo oraz inne ważne dla nich sprawy. Część spotkanych ludzi kupowała małe klatki z ptakami, które wypuszczone na terenie świątyni mają zapewniać dobrą karmę. Dla turystów jest to darmowa atrakcja dostępna codziennie od 7 rano do 10 wieczorem. Ze wzgórza rozpościera się widok na panoramę miasta i zatokę. Turyści są zobowiązani do zachowania szacunku m.in. poprzez zdjęcie butów czy pochylenie się jeśli figura Buddy w kapliczce jest mniejsza od nas, bo nie możemy górować nad nim. My możemy tego nie wiedzieć,  ale siedzący tam mnich z pewnością będzie czuwać, przy okazji oferując błogosławieństwo za parę batów (zwyczajowo jest to przynajmniej 20) wrzuconych do skrzynki.mnich zawiązujący sai sin

Mnich po błogosławieństwie zawiąże nam na ręce sznurkową bawełnianą bransoletkę znaną w Tajlandii jako sai sin.  Bransoletka ma nas chronić i przynosić zdrowie. Biały kolor również tutaj oznacza czystość.  Nie trzeba być buddystą, aby przyjąć sai sin. Należy to traktować jako dobrą wróżbę i nie oponować, jeśli ktoś chce nam ją zawiązać, ponieważ możemy kogoś urazić. Bransoletki zawiązał nam mnich i jeśli to jest mnich, a nie ktoś inny, to przy zawiązywaniu będzie się bardzo starał nie dotknąć ani trochę kobiety, gdyż jest to niedozwolone. Zawiązane bransoletki według zwyczaju powinno się nosić przynajmniej 3 dni. Tradycja mówi, że powinno się je odwiązać, a nie przecinać.

siedzący Budda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *