Co zabrać jadąc z niemowlakiem do Tajlandii – subiektywna lista

img_7660

 Poniżej znajduje się moja subiektywna lista rzeczy do zabrania w podróż z niemowlakiem na dłuższy czas do Tajlandii. Rzeczy podzieliłam na kilka kategorii.

 

Jedzenie

  • kubek niekapek
  • łyżeczki plastikowe
  • śliniaki
  • przenośnie materiałowe krzesełko do karmienia
  • kilka słoików z jedzeniem na początek
  • jeśli mamy jakieś praktyczne i lekkie urządzenie do przyrządzania posiłków to zdecydowanie tak. My ostatecznie kupiliśmy na miejscu rice cooker. To urządzenie do gotowania ryżu z nakładką na której można położyć warzywa i ugotować je na parze i to jest dla nas główne zastosowania tego sprzętu. Rice cooker był najtańszy z dostępnych tutaj sprzętów i jak na razie spełnia nasze oczekiwania, bo Staś ma już 6 zębów i nie musi już dostawać jednolitej papki.
  • jakiś kubeczek z miarką do odmierzania mililitrów, aby przyrządzić kaszki, mieszanki

 

Spacery

  • nosidło lub chusta (nie wszędzie podjedziemy wózkiem, a tak wygodniej, niż nosić na rękach)
  • lekki wózek – często trzeba zjeżdżać z wysokich krawężników i na nie wjeżdżać, np. gdy jest dziurawy chodnik, co oznacza, że musimy wózek z dzieckiem trochę podnosić
  • ubranka z krótkim rękawem
  • kilka ubranek z długim rękawem na wieczory (bardziej chronią przed owadami i nie musimy się martwić pryskaniem, smarowaniem)
  • moskitiera do wózka na wieczory, jeśli mamy (tutaj w sklepach są raczej takie do domu, do nałożenia na łóżeczko, ale nie do wózka)
  • ewentualnie parasolka do wózka , w upały zależy nam na cieniu , a nie żeby dodatkowo podgrzewać dziecko zakrywając wózek kawałkiem materiału zakrywającym całkowicie dziecko
  • coś przeciw komarom w plasterkach lub sprayu (można łatwo kupić na miejscu)

 

Basen/plaża

  • pieluszki do pływania (tu drogie – paczka ok. 40-50 zł i prawie nie do kupienia)
  • ręcznik z kapturem na plażę/basen
  • zakryty strój do pływania
  • pływaczki do nauki pływania – polecamy do pływania w basenie, bo dziecko pod opieką rodziców może samo próbować pływać. Tutaj dodatkowo można kupić koło nakładane na szyję dziecka, dzięki czemu się nie zanurzy, a może sobie spokojnie machać nogami i rękami. Jeśli basen jest dostępny zdecydowanie polecamy tę aktywność. Staś nam się widocznie wzmocnił i przyspieszył z rozwojem.
  • czapeczki z daszkiem, z materiałem z tyłu zakrywającym szyję, najlepiej zawiązywane
  • krem z filtrem wodoodporny
  • mata do rozłożenia na plaży – lżejsze od koca i łatwiej utrzymać w czystości. Można kupić na miejscu za ok. 10 zł.

 

Co jeszcze do domu

  • basen dmuchany do codziennych kąpieli w domu
  • coś lekkiego do przykrycia dziecka podczas snu przy działającej klimatyzacji. Raczej nie śpimy z otwartym oknem ze względu na owady.
  • zabawki z atestem są droższe, bo importowane. Brakuje (co byłoby fajne dla Stasia) twardych książeczek do przeglądania obrazków dla niemowlaków. Są tylko po angielsku (importowane), ale przykładowy koszt ok. 40 zł uważam za przesadę. Mało jest zabawek dla dzieci poniżej 3 roku życia.

 

Inne

  • ubezpieczenie zdrowotne – koniecznie i bezdyskusyjnie
  • standardowe dokumenty dla dziecka
  • dobry termometr bezdotykowy
  • z lekarstw miałam tylko coś przeciwgorączkowego kupione w Polsce na wszelki wypadek, gdyby Staś miał gorączkę po szczepieniu. Lekarstwa kupi się tutaj na każdym kroku, nie ma recept i można kupić nawet antybiotyki. Jednak wiadomo, że lepiej najpierw udać się do lekarza, bo przebywamy na innym kontynencie.
  • kosmetyki dla dziecka (można kupić na miejscu w mniejszych opakowaniach)