W poszukiwaniu niebiańskiej plaży

IMG_9542

Udając się do Tajlandii szukamy rajskich wysp i widoków znanych z filmów. W ramach rejsu z Koh Phi Phi łodzią z „długim ogonem” razem z 14 innymi osobami udało mi się zobaczyć „niebiańską” plażę z filmu z Leonardo Di Caprio. Wycieczka nie była droga, bo w cenie 600 batów pływaliśmy od godziny 10 do zachodu słońca. Na trasie zwiedziliśmy punkty takie jak: Małpią Plażę z prawdziwymi małpami;)

IMG_9414

IMG_9428

IMG_9452

IMG_9424

, Jaskinię Wikingów, lagunę Pe-Leh, zatokę Loh Sa Mah, zatokę Maya ze wspomnianą „niebiańską” plażą, Hin-Klang czyli miejsce gdzie można zobaczyć ryby oraz rafę koralową, Wyspę Bambusową, „Shark Point” czyli kolejne miejsce do popływania z maską, plażę Loh Moo Dee. Zachód słońca podziwia się z pokładu łodzi. Na wyposażeniu łodzi są dostępne maski nurkowania z rurką, ale jeśli ktoś liczy, że w jakikolwiek sposób są one czyszczone, to niech lepiej zabierze swoją. W cenie dostaliśmy śniadanie oraz skromny obiad głównie składający się z ryżu ze śladowymi ilościami jajka i warzyw, arbuza i wodę pitną. Dodatkowy koszt (o czym zostaliśmy poinformowani) to wstęp do parku narodowego wynoszący 400 batów. Na trasie nie mieliśmy wstępu do Wyspy Komarów ponieważ miejsce to musi się zregenerować.

IMG_9454

IMG_9501

IMG_9518

Plaża w zatoce Maya była rzeczywiście urokliwa, spędziliśmy tam półtorej godziny. Jedynym minusem byli inni turyści;) I jak tu zrobić zdjęcie bez ludzi i to bez ludzi robiącym zdjęcia innym ludziom? No ale co począć, w końcu nikt z nas nie był eksploratorem niezdobytych lądów. Co dodatkowo jest istotne plaża z filmu wcale nie istniała naturalnie w takie formie w jakie ją obecnie znamy, tylko została przearanżowana według wizji twórców filmu. Ekranizacja książki Alexa Garlanda pod tym samym tytułem miała miejsce w 2000 roku i od tego czasu miejsce odwiedziły tłumy turystów.

IMG_9523

IMG_9531

IMG_9539

IMG_9537

IMG_9558

Na rejs warto ze sobą zabrać „dry bag” czyli wodoszczelną torbę na aparat i inne cenne rzeczy. Nie ma pomostów i nie wysiadamy przy samym brzegu, czasem woda sięga pasa i naprawdę łatwo o zamoczenie sprzętu. W trakcie rejsu nie ominął nas gwałtowny deszcz, który tak szybko jak się pojawił, tak szybko zniknął. Na tę okoliczność na łodzi obsługa miała worki na śmieci, ale należy traktować to rozwiązanie jako zastępcze.

IMG_9515

IMG_9520

IMG_9409

Wycieczka warta polecenia, dzień spędzony wśród pięknych widoków i krystalicznie przejrzystej wody. Wieczorem zawsze jeszcze wracając na wyspę Koh Phi Phi Don można spędzić miło wieczór ze znajomymi i drinkiem w wiaderku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *