O nas

czerwone krzesełko

Nasza przeprowadzka do Tajlandii to „emigracja na chwilę”. Nie uciekamy z Gdańska ani przed zimą (no może trochę), ani „dobrą zmianą”. Wyjazdu nie finansujemy też z 500+ (nie przysługuje nam).

Oboje byliśmy już w Tajlandii. Tym razem, nowością i wyzwaniem jest nasz synek.

Będziemy dzielić się doświadczeniami podróży z niemowlakiem. Dla małego Stanisława to drugi wyjazd zagraniczny. W lato był już w Turcji.

Magda, Arek i Staś